czwartek, 16 czerwca 2016

Rozdział 2

*Weronika*
Doszliśmy na stadion. Spoglądalam na wierze Smoczyka kiedy Daria wyciągnęła z torby dwie przepustki . 
-To właśnie ta niespodzianka Werka - powiedziała Daria z uśmiechem na twarzy
-Jeeja,dziękuję!  Jesteś kochana . Wiesz jak chciałam ją mieć i pomogłaś mi spełnić to marzenie. - odpowiedziała podniecona Weronika
Równo o 15.20 Daria miała rozpocząć
 wywiad .Dyrektor Unii Leszno przedstawił ją wszystkim. Był bardzo miły. Opowiedział trochę o żużlowcach  co widać było że się Darii bardzo spodobało. 
-Dario przyszli oni specjalnie dla Ciebie, żebyś jak najlepiej zaliczyła praktyki. Jako że to były jej pierwsze praktyki mogła przeprowadzić najpierw go z wybranymi żużlowcami. Wybrała Piotra Pawlickiego i Daniela Kaczmarka. Potem z całą resztą. Dobrze wiedziałam że Daria podkochuje się potajemnie w Danielu. 
*Po wywiadzie* 
-Weeera.. Jezu ten Daniel przyprawia mnie o krok do śmierci.  Jego piękne oczy wyglądają jak pięciozłotówki. Nie idzie się napatrzeć. 
-Daria wiem.. widziałam to po tobie. Dałaś to okazać gołym okiem. I myślę że Daniel też to zauważył. Raczej na pewno. 
*Daria* 
Przechodziłyśmy właśnie przez park maszyn kiedy usłyszałam w oddali znajomy głos . Był to Daniel:
-Ej Daria poczekaj..
Dużym krokiem odwróciłam się do Daniela. Znów ukazały się jego oczy które pochłonęły niebo. 
-Hej Daniel, no słucham -odpowiedziałam z bananem na twarzy 
-Świetnie przeprowadziłaś wywiad. Piotrek też to pochwala.  Chciałem z Tobą porozmawiać. A tak na prawdę bliżej Cię poznać. 
Przez głowę przeszło mi tysiąc myśli. Czułam uradowanie i wielkie podniecenie.
- Wiesz w sumie też bym chciała - odpowiedziałam z entuzjazmem. 
-Może wpadniesz do mnie na kolację dzisiaj ? -zapytał 
-Oczywiście, jeżeli zapraszasz nie odmowie.- odpowiedziałam uradowana 
-Super! Będę po ciebie o 17 - oznajmił Daniel i się pożegnał 
-Zdążyłam odpowiedzieć tylko "paa" bo już zniknął w oddali. 
*Weronika* 
Zszokowało mnie to zdarzenie. Nie widziałam ze Daniel coś tam więcej do Darii.. Ale oby było jak najlepiej.
-No gratuluję Daria. Widocznie czymś mu zaimponowałaś. - powiedziałam z dumą 
-Po prostu nie wierzę w to co się stało przed chwilą. Szok ! SZOK! 
-Dobra, dobra Daria koniec tego podniecenia.  Leć do domu założyć jakąś wypasioną kieckę ! Dobija już grubo 16. 
-poleciłam jej wykonanie tej czynności 
-Dobra to już wracamy !- odpowiedziała Daria 
*Daria* 
Dojechaliśmy z Weronika. Życzyła mi powodzenia i pożegnała się ze mną buziakiem jak zwykle. Bo to taki mój lizus którego kocham nad życie. 
Szybko weszłam do domu. Nikogo nie było. Mama i tata byli w pracy. Więc poszłam wziąć szybki prysznic i założyć kieckę. Wzięłam granatową sukienkę z falbanką. Poszłam nałożyć lekki makijaż i wyprostować włosy. Jak to ja, bo loków nienawidzę. Na swoje stopy włożyłam czarne szpilki. Zeszłam na dół i od razu usłyszałam dzwonek. Gdy otworzyłam drzwi stanęłam jak na rozstrzelanie lód murem. Moim oczom ukazał się mój były.. Wojtek. 
-Czego chcesz?  - zapytałam wrogo 
-Jesteś moja rozumiesz ? Czy mam to inaczej wytłumaczyć ? 
Nie zdążyłam nic powiedzieć a dostałam z zamkniętej pięści. A Wojtek pobiegł do samochodu i odjechał. 
Podbite oko i rozcięty łuk brwiowy lepiej nie mogło się zapowiadać na wieczór - pomyślałam. Załamana usiadłam pod drzwiami i zaczęłam płakać. Lecz długo nie mogłam bo wiedziałam że lada chwila będzie Daniel. Pobiegłam szybko do łazienki wytrzeć łzy i poprawić makijaż . Dobrze że świeciło słońce na dworze, więc założyłam okulary przeciwsłoneczne. Po chwili rozległ się dzwonek do drzwi. Otworzyłam i przywitałam się z Danielem . Nic nie zauważył na razie dzięki okularom.  
-To jak jedziemy piękna damo ? - zapytał Daniel z uśmiechem 
-Pewnie -odpowiedziałam bez entuzjazmu 
Dojechaliśmy do domu Daniela. Wiedziałam ze będę  musiała ściągnąć okulary. Choć trochę się bałam. 
Weszliśmy do domu Daniela. Rozebrałam się i ściągnłłam okulary. Mina Daniela na ten widok była niedoopisania. 
-Co Ci się stało Daria ?!-zapytał przerażony Daniel 
Momentalnie pociekły mi łzy po policzkach. Daniel podszedł i mnie przytulił. Usiadłam z nim na kanapie.
Daniel jeszcze raz zapytał o to samo. 
- No więc miałam kiedyś chłopaka . Był on groźny. Miał na imię Wojtek. Gdy szykowałam się do ciebie usłyszałam dzwonek myśląc że to Ty bardzo się pomyliłam. Ujrzałam tam Wojtka który wykrzyczał mi ze jestem jego i czy ma to mi wytłumaczyć inaczej. I mnie uderzył. 
-Co za sukinsyn jeden - odpowiedział oburzony i zły Daniel. 
Znowu poczułam łezki na moich policzkach i po chwili rękę Daniela, który mi je ocierał. W tym momencie przeszły mnie ciarki przez całe ciało.  
- Nie płacz Daria.. będzie dobrze. A obiecuję ze jak znajdę tego sukinsyna to go uduszę rękoma. - gdy dokończył to leciutko pocałował mnie w policzko i zaprosił do kolacji. Usiadłam a on podał czerwone steki i wino . Nie powiem że świetnie gotuje.  Byłam zachwycona. Po posiłku zapytałam się go o niektóre sprawy i nasunęło mi się na myśl żeby zapytać czy ma dziewczynę.Tak więc zrobiłam. 
- ej Danielek a ty znalazłeś miłość swojego życia już ? - zapytam pierwszy raz z uśmiechem od tamtej akcji 
-Aaaa... Tak się składa że zerwałem z nią tydzień temu. - odpowiedział bez entuzjazmu 
-Dlaczego ? -zapytałam ponownie 
- Dlaczego że wyznała mi że jej się znudziłem i ze zakochała się w moim przyjacielu Piotrku .. A Piotrek nie szuka  miłości na razie tylko skupia się na karierze jak widać po meczach na których daje z siebie wszystko. 
-Zauważyłam ile miłości w to wkłada Piter .- odpowiedziałam z większym uśmiechem na twarzy. 
Gdy skończyliśmy rozmawiać była już 21.30. 
-Ale ten czas szybko przeleciał -odpowiedzieliśmy równo i się zaśmialiśmy 
-No więc będę się już zbierać bo słyszałam że macie jutro trening bo w następną sobotę rywalizujecie z Stal Gorzów. Brat Piotrka będzie. Coś czuję rywalizację i to mocną rywalizację. 
-Poczekaj Daria .. możesz zostać u mnie na noc i tak rodzice pojechali razem na urlop. 
-Nie chce Ci sprawiać pro...- przerwał mi Daniel
-Żaden problem . Zaraz dostaniesz moją koszulkę i świeży ręcznik . - odpowiedział i śmiesznie poruszył brwiami 
Nie pozostawiając mi wyboru poszłam wziąć prysznic i położyłam się w łóżku Daniela, a Daniel u rodziców. 
Chwilę przed zaśnięciem przyszedł Daniel i zapukał do drzwi.
-Dobranoc Dario - podszedł dając mi buziaka w policzko. 
-Dobranoc Danielku- odpowiedziałam i odwzajemniłam całusa .. 
-Ej tylko nie Danielku .. wtedy przy stole przymknąłem na to oczko .. następnym razem spotka Cię kara - powiedział i się zaśmiał 
-Dobrze Danielu! Dobranoc - powiedziałam i po chwili zasnęłam.

środa, 1 czerwca 2016

Rozdział 1

*Daria* 
Jak zwykle dzień jak co dzień mój budzik zadzwonił równo 5.50 trzeba wstać dzisiaj ostatni dzień matury. Ubrałam się i zeszłam na dół przywitałam się z mama : 
- dzień dobry 
- cześć córcia- odpowiedziała 
- ej no rozmawialiśmy o tym 
- no wiem przepraszam. To dzisiaj co robisz po maturze? 
- mówiłam ci już ze muszę odbąbać ten miesiąc praktyk. 
W tym roku kończyłam szkole. Miałam to szczęście, że zdążyłam załapać się na jedno miejsce na stadionie Unii. Wiec przez cały miesiąc będę zdawać relacje i rozmawiać z zawodnikami na treningach i meczach. 
- a no właśnie dzisiaj na stadionie?
- tak tak już się nie mogę doczekać 15 
Zjadłam śniadanie i wyszłam z domu w kierunku Weroniki . 
*Weronika*
Codziennie Daria była pod moim domem 7.00 i ruszałyśmy na przystanek. Dziś po szkole miała przygotowana dla mnie niespodziankę . Mówiła mi tylko ze mam z nią gdzieś jechać i odrobić z nią praktyki. Cały miesiąc zastanawiałam się i próbowałam z niej coś wydusić jednak jest uparta. 
- hej hej - przywitałam się z nią buziakiem. 
- witam. Dziś twój wielki dzień, co? 
- chyba twój dzisiaj masz praktyki. I nawet nie wiem co to za niespodzianka 
- zobaczysz o 14.50 masz być u mnie powiedziałam im ze będę 15.20. Na teraz mogę ci powiedzieć ze będziesz w niebie - powiedziała z uśmiechem . 
- dobra przekonamy się - odpowiedziałam niechętnie 
- co to za ton?! O 14.50 masz być ok?! 
- dobrze skorzystam 
W końcu przyjechał autobus. Po 30 minutach byłyśmy już pod szkolą. Czekaliśmy razem z innymi, aż zaczną nas wpuszczać. Po chwili usłyszeliśmy głosy i zaczęło się piekło. Z Daria życzyliśmy sobie połamania długopisów i weszliśmy.
Po maturze . *Daria* 
Wróciłam do domu było jakoś po 12. Pomyślałam , ze mogę się położyć. Ale jednak nie udało mi się z myślą o tym że dzisiaj będę rozmawiać ze wszystkimi zawodnikami mojego ulubionego klubu żużlowego z wrażenia i "podniecenia" nie mogłam zasnąć. Zbliżała się 14.50 szybko wrzuciłam przepustki i identyfikator do torebki tak żeby Weronika nie wyczaiła. Zgarnęłam klucze od auta i czekałam na Weronikę. Była punkt 14.50. 
*Weronika* 
Wsiadłam do auta znowu się przywitałam z Daria .
-ruszamy? -zapytałam bez entuzjazmu 
- tak. Co to za mina?  - nadal nie wiem co to za niespodzianka
-zaufaj mi będzie spokoo. 
- no dobra - powiedziałam z uśmiechem. 
Po 20 min dojechałyśmy na miejsce. Jak zobaczyłam że Daria wyciąga z torebki przepustki spostrzegłam ze jesteśmy na początku strzeleckiej. Ruszyłyśmy w stronę stadionu.

PROLOG

Weronika i jej przyjaciółka Daria przyjaźnią się od szkoły podstawowej. Nigdy nie opuszczają meczów Unii Leszno. Pewnego dnia Daria uszykowała niespodziankę dla Weroniki czym zaczęła spełniać jej marzenia. Całe te niespodzianki odmienią ich życie o 180 stopni.


POSTY BĘDĄ SIĘ POJAWIAĆ CO TYDZIEŃ W PIĄTEK!!